Czy odchudzanie latem jest łatwiejsze? - Gabinet dietetyczny Perfect Line

Czy odchudzanie latem jest łatwiejsze?

 

Lato – moim zdaniem najcudowniejsza pora roku. Wysoka temperatura, słońce, spędzanie wolnego czasu na łonie natury, urlop… A co z dietą? Czy odchudzanie latem jest łatwiejsze?

Popytałam tu i ówdzie, zrobiłam małe rozeznanie wśród pacjentów i znajomych, sprawdziłam internet. Okazało się, że odpowiedź na to pytanie wcale nie jest oczywista. Jedni uważają, że latem jest łatwiej, drudzy, że jednak trudniej. Patrząc na wyniki moich pacjentów, którymi się zajmuję raczej skłaniałabym się w stronę „trudniej”. Głównym efektem diety odchudzającej, na który wszyscy liczą, jest oczywiście spadek masy ciała. Latem widzę wyraźną tendencję – kilogramy nie „znikają” tak szybko jak wiosną czy jesienią. Nie oznacza to, że ludzie przestają chudnąć. Chudną, ale wolniej. Są też takie osoby, którym idzie świetnie i właśnie letnia pora sprzyja piorunującym efektom.

 

Co sprzyja odchudzaniu latem?

 

  • Więcej ruchu – zamiast siedzieć w domu, pod ciepłym kocem i przed telewizorem, latem mamy więcej możliwości na spacery, są wędrówki po górach, jest jeżdżenie na rowerze, na rolkach, pływanie i inne typowo letnie aktywności. Większa aktywność fizyczna to więcej spalonych kalorii a co za tym idzie lepsze efekty na wadze.
  • Więcej słońca – słońce umożliwia produkcję witaminy D3 w skórze. Dzięki niej w naturalny sposób mamy więcej energii, jesteśmy bardziej radośni, optymistycznej podchodzimy do życia i chętniej podejmujemy wyzwania ruchowe. Witamina D3 wspiera również pracę tarczy, której prawidłowe działanie warunkuje m.in. nasz metabolizm. Im więcej słońca, tym więcej witaminy D3. Im więcej witaminy D3 tym lepsze spalanie kalorii (warunkiem jest przebywanie na słońcu od 10:00 do 15:00, chociaż przez 15 min).
  • Świeże warzywa – latem stragany uginają od sezonowych warzyw, które, jak zresztą wszyscy wiedzą, są jednym z ważniejszych elementów diety odchudzającej. Są niskokaloryczne, zawierają dużo błonnika, witamin i minerałów. Im więcej warzyw na talerzu tym lepiej. Dzięki warzywom, w znaczącym sposób, możemy obniżyć kaloryczność posiłków, a co za tym idzie uzyskać większy deficyt kaloryczny w ciągu dnia.
  • Świeże owoce – są idealnym, naturalnym zastępnikiem słodyczy. Latem obfitość owoców może przyprawić nas o zawrót głowy. Ale to dobrze – osoby, na diecie odchudzającej, chętniej o tej porze roku sięgają po owoce niż po czekoladę, batoniki czy ciasteczka. Owoce mają dużo mniej kalorii i cukru dzięki czemu łatwiej jest wypracować ujemny bilans energetyczny.
  • Więcej wody – latem intuicyjnie wybieramy wodę zamiast soków i słodzonych napojów. Dzięki temu ograniczamy w znaczący sposób ilość przyjmowanego cukru.
  • Mniejszy apetyt – ludzki organizm posiada specjalne receptory pozwalające odczytywać zmiany w temperaturze otoczenia. Podczas upałów organizm nie musi nas dodatkowo ogrzewać i zmniejsza wydatki energetyczne związane z termogenezą. Termogeneza jest silnie powiązana z poborem pokarmu a więc z naszym apetytem. Im większa temperatura otocznia, tym mniejsze wydatki na produkcję ciepła a co za tym idzie mniejsze zapotrzebowanie na pokarm i mniejszy apetyt.

 

Odchudzanie latem może być trudniejsze

 

Wszystko super tylko dlaczego, niektórym osobom, latem odchudzanie sprawia problem? Widzę wyraźnie, że w wakacje występuje ogólne „rozluźnienie” i pacjentom trudniej jest trzymać zaleceń dietetycznych. Przekłada się to oczywiście na ich efekty.

Powodów jest kilka:

  • Uleganie pokusom – przykładów mogę wymienić tu milion – widząc lodziarnię trudno jest Wam odmówić sobie loda, czując zapach drożdżówki z jagodami nie przejdziecie obojętni koło cukierni, podczas grilla skusicie się na piwo lub colę, bo przecież inni piją. Najlepszą walką z zachciankami jest unikanie potencjalnych pokus. Niestety latem jest to często trudne lub wręcz niemożliwe.
  • Podjadanie – podstawą efektywnego odchudzania jest unikanie jedzenia pomiędzy posiłkami. Uwierzcie mi, że podjadanie ma ogromny wpływ na wskazania wagi i u większości powoduje tycie. Niestety okres wakacyjny sprzyja częstemu sięganiu po przekąski. Nawet jeżeli będzie to smakowita czereśnia czy orzeźwiający arbuz to będzie to miało negatywny wpływ na procesy redukcji tkanki tłuszczowej.
  • Częstsze spotkania towarzyskie – badania naukowe wyraźnie pokazują, że jedząc w pojedynkę, jemy mniej niż będąc w towarzystwie. Spożywając posiłek z innymi, jemy dłużej, a co za tym idzie więcej. Co ciekawe, im większa grupa, tym dłużej biesiadujemy i tym więcej jemy. Zaobserwowano również, że podczas spotkań towarzyskich zamawiamy więcej, bo wydaje się nam, że jesteśmy bardziej głodni. Do tego, jedząc w towarzystwie, gdy na przykład koleżanka pochłania podobną porcję, „usprawiedliwiamy” swoje łakomstwo.
  • Za dużo alkoholu – alkohol jest bardzo kaloryczny i nie wiadomo kiedy możemy wypić 1000 kcal. Ma to oczywiście przełożenie na nasz dzienny bilans energetyczny.
  • Za dużo owoców – bez wątpliwości owoce są bardzo zdrowe i lato to pora roku, kiedy sięgamy po nie częściej. O ile zjedzenie 200-300 g nam nie zaszkodzi to 1 kg czereśni czy śliwek (na jedno posiedzenie) już tak. Owoce są źródłem sporej ilości cukru, i mimo że jest to cukier naturalnie występujący to jest to nadal cukier. Nadmiar cukru, jak wiadomo, szkodzi. Pamiętajcie można przytyć przez spożywanie zbyt dużych ilości owoców.
  • Brak możliwości ugotowania zdrowego posiłku – często podczas urlopów nie ma możliwości ugotowania zdrowego posiłku i trzeba zjeść to „co nam dadzą”. Takie posiłki niekoniecznie są zgodne z zasadami diety odchudzającej.

Wszystko jest dla ludzi, ale liczy się umiar

 

Sami widzicie – są plusy i minusy odchudzania latem. Mam nadzieję, że u Was jednak przeważają plusy, ale jeżeli minusy to pamiętajcie wszystko jest do wypracowania. Pierwszym krokiem jest uświadomienie swoich błędów a następnie powolne wprowadzanie zmian. Nie chodzi mi o to, żeby latem nie jeść i nie pić nic co „zakazane” tylko trzymać się zasady „Wszystko jest dla ludzi, ale liczy się umiar”.

Kinga Kryska-Domańska

Jeżeli chcesz dowiedzieć się o czym jest mój blog wejdź tutaj